piątek, 20 czerwca 2014

02.''Podrywaj w mniej bolesny sposób''

(Eveline)
Po ''wypowiedzeniu'' James'a podeszłam do pokoju gościnnego. Drzwi były jasne, a za drzwiami znajdywał się no pokój. W pokoju były cztery jednoosobowe łóżka. Naprzeciwko drzwi było duże okno. ''Od okna'' spał Con, a naprzeciwko niego Brad. Obok Brad'a było łóżko Tristana, a naprzeciwko Tris'a było łóżko wolne. Znaczy tam spał James, aby dotrzymać towarzystwa chłopakom. Weszłam po cichu do pokoju i podeszłam do okna. Zza okna było widać nasz piękny ogród z basenem. Podeszłam do Con'a, który głowę miał emm.. no jakby to powiedzieć..? O, już mam! Od mojej strony. Schyliłam się i popatrzyłam z uśmiechem na śpiącego chłopaka. Bardzo ''słodko'' wyglądał z potarganymi na wszystkie strony włosami. Nagle Connor zrobił śmieszną minę i głupawym głosem powiedział:
-Aż tak brzydko wyglądam?
Szybko odskoczyłam w tył, ze strachu i przez przpadek wskoczyłam na łóżko Bradley'a. Wskoczyłam dość niefortunnie, ponieważ zrobiłam to niecelowo i od tyłu. Gdy wskoczyłam na to łóżko Brad'a, na którym on spał, przez przypadek ''wycelowałam'' w niego. Chłopak szybko, rostargniony ''drgną'' oraz krzyknął:
- O mój Boże, Eveline, ty chyba chcesz mojego zawału
- No, ale to Con- próbowałam się tłumaczyć- to przez niego niechcący wskoczyłam na Ciebie !
- Taaa, jasne- odrzekł z śmiechem Brad
Po chwili popatrzył na mnie i na Brada śmiejących się jak ''dzikie małpy'' i powiedział:
-..a co ja takiego zrobiłem?!
-No nie wiem, może zaskoczyłeś mnie gdy ja na Ciebie patrzyłam?- powiedziałam z pretensją do chłopaka
- No to przepraszam księżniczkę bardzo, ale było się spodziewać, że z rana nie wyglądam najlepiej- uśmiechnął się do mnie Connor i dodał-...a może to pretekst, aby wskoczyć na Bradley'a?
- No, pewnie
-Gdybym mógł się wtrącić; mi to Ev. nie przeszkadza, że Ci się podobam i wgl., ale może podrywaj w mniej bolesny sposób- zaśmiał się Brad
-Ja tutaj z wami konwersacji prowadzić nie będę, bo o dziwo Tristan z naszych krzyków jeszcze się nie zbudził, śpi jak zabity- odparłam
Podeszłam do łóżka ''animala'' i szybko ściągnęłam z niego kołdrę. Brad i Con patrzyli się na mnie jak na wariatkę. Tristana to nie zbudziło, więc postanowiłam wejść na jego łóżko i poskakać. Tristan się zbudził i powiedział:
-Kto tu do cholery jasnej mnie budzi, Eveline złaź stąd!
Brad i Con popatrzyli się na siebie, zaśmieli się i powiedzieli mi, że do Tristana trzeba podchodzić inaczej. Wstali ze swoich łóżek, podeszli do zaspanego chłopaka i wrzasneli mu w ucho, aby wstawał bo robię striptiz. Chłopak od razu się zerwał.
***
W dzień ogólnie wszyscy oglądaliśmy telewizję, tak do 19.00. Po zjedzeniu kolacji poszliśmy do mojego pokoju.
-Zagrajmy w coś- odrzekł James
-Prawda czy Wyzwanie!- odpowiedział mu Tristan- Niech Eveline zaczyna!
-Okay. Wyzwanie!
-Wybierz któregoś z nas i pocałuj go... w usta!- zaśmiał się Tris
________________________________________
Okej, liczę, że pozostawisz po sobie komentarz :)
Jak coś się nie podoba to śmiało piszcie, wszystkie błędy poprawię :)

3 komentarze:

  1. może nie jest to jakieś profesjonalne ff, ale w miare miło się czyta i myśle że zostane tutaj na dłużej, zwracaj więcej uwagi na szczegóły i popracuj nad pisownią a będzie idealnie :) xx I z niecierpliwością czekam na następne opowiadanie xx ~ ily

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny rozdział. Przyjemnie się czyta i w ogóle. Tylko myślę, że trochę za dużo cudzysłowów. Postaraj się je ograniczyć. ;D
    Czekam na kolejny. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. rozdział nawet spoko, przy końcuwcze zaczęłam się nawet śmiać... Czekam na nex,...
    Zapraszam również na mojego bloga....http://the-biggest-my-dream.blogspot.com/2014/06/24jej-ostatni-rok.html

    OdpowiedzUsuń